Cześć Świecie!
Witajcie otchłanie internetu!
Zapraszam wszystkich na mojego bloga, który kręcić się będzie wokół butelki z alkoholem oglądanej przez pryzmat oblany syropem i posypany zmielonym korzeniem jakiegoś zielska.
Postaram się, żeby to co leży mi aktualnie na wątrobie, znalazło się tuż przed Waszymi oczami, w przypadku laptopów 5 cm od Waszych dłoni. W przypadku tabletu lub telefonu: max 2 cm.
Planuję wrzucać przepisy na syropy, bittersy, cordiale, nalewki i wszelkie komponenty, które mogłyby zostać wrzucone do shaker’a i skłócone ze sobą w sposób możliwie najwłaściwszy.
Planuję pisać o piciu alkoholi i koktajli. Będę próbował nazywać kulturę koktajlową, pokazywać jej genezę, podłoże na którym kwitnie i zagrożenia mogące prowadzić do jej gnicia czy upadku.
Planuję myśleć i pisać o piciu w sposób niezależny, a jedyną motywacją do pisania niech będą Wasze ciepłe słowa w odpowiedzi na moje, nieco mgliste…czy raczej przesłonięte skrzydłami przelatującej pod lampką zielonej wróżki.
Wesołej lektury!
Wasz barman, clown i błazen.
p.s. zdjęcie tytułowe trzaśnięte w najstarszym funkcjonującym do dziś cocktail barze Barcelony – Boadas Cockteleria, w roku 2018

